piątek, 13 lutego 2015

Czym jest i w jakim celu stosujemy ziela Moringa?



Drzewo chrzanowe, tak inaczej nazywa się ta roślina ze względu na to, że jej korzeń ma zapach podobny do chrzanu. Każda część drzewa znajduje praktyczne zastosowanie, z nasion wyciska się olej, owoce są zjadane przez miejscową ludność a liście stanowią bombę witaminowo - mineralna. 
W obecnych czasach, kiedy  żywność podczas licznych procesów technologicznych, (czy też już samej uprawy i hodowli) jest znacznie zubożona w składniki odżywcze, ziele Moringa może stanowić idealne uzupełnienie tych niedoborów.

Co zawiera ziele Moringa?

Roślina ta jest bogata w różnego rodzaju witaminy, są to witaminy z grupy B (B1, B2, B3, B6, B7), C, D, E, K oraz beta-karoten (prowitamina A).
W liściach Moringa znajduje się 5 razy więcej beta-karotenu niż w marchewce, który to:
  •  Wpływa korzystnie na pracę układu odpornościowego,
  •   Zapobiega chorobom serca,
  • Wspomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi
  •   Korzystnie wpływa na wzrok, poprawia widzenie o zmroku.
Ziele Moringa zawiera duże dawki witaminy C, jest jej w nim 6 razy więcej niż w soku pomarańczowym. Od dawna wiadomo, że opisywana witamina wzmacnia naszą odporność. Surowiec bogaty jest także w witaminę E, która podobnie jak witamina C czy beta karoten – ma wysokie właściwości antyoksydacyjne. 

Schemat przedstawia bogactwo składników, które działają antyoksydacyjnie, oznacza to, że zapobiegają procesom nowotworowym oraz spowalniają starzenie się komórek. Ze składników mineralnych ziele Moringa zawiera szczególnie dużo wapnia, żelaza i potasu.

 Na co działają liście Moringa, przy jakich schorzeniach będą pomocne:

•    Bomba witaminowo – mineralna, dla osób w okresie rekonwalescencji,               sportowców,
•    Wzmacnia odporność organizmu,
•    Oczyszcza organizm,
•    Zawiera dużo błonnika, poprawia pracę jelit
•    Wspomaga proces odchudzania,
•    Wpływa na zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci,
• Zawiera dużo antyoksydantów, spowalnia procesy starzenia, działa   antynowotworowo,
•    Obniża poziom cholesteroli we krwi,
•    Wzmacnia kości i chroni przed osteoporozą

SPOSÓB UŻYCIA:  

1 łyżeczka na szklankę wody, zalewamy wrzątkiem, parzymy 10 minut, przecedzamy i pijemy tak przygotowany napar 2 razy dziennie. 







poniedziałek, 2 lutego 2015

OLEJ KOKOSOWY, który wybrać?


  •     Wskazany jest przy odchudzaniu, gdyż nie odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej tylko szybko zamienia się w energię i ulega spaleniu.
  •     Zalecana dla cukrzyków, usprawnia wydzielanie insuliny.
  •     Wpływa na zwiększenie masy mięśniowej, zalecany jest przez to dla sportowców.
  •     Dzięki zawartości kwasu laurynowego działa antybiotycznie, grzybo – i wirusobójczo.
  •     Znalazł zastosowanie w kosmetyce, jako balsam do ciała, wygładza i odżywia skórę.
  •     Doskonale się sprawdza do olejowania włosów, kwas laurynowy jest podobny do białka włosa dzięki temu przenika w głąb trzonu włosa i go regeneruje.    
    http://www.zielarnialublin.pl/109,olej-kokosowy-200ml-efavit.html
  • Jak wybrać dobry olej kokosowy?

    Olej kokosowy, aby zachował wszystkie swoje właściwości powinien być tłoczony w temperaturze do 26 ⁰C. Jednakże podczas mojej pracy w Zielarni nigdy nie spotkałam się z taką informacją zamieszczoną na opakowaniu produktu.  Na opakowaniu za to KONIECZNIE powinna się znaleźć informacja, że olej jest TŁOCZONY NA ZIMNO i NIEOCZYSZCZNY. Będzie to szczególnie istotne dla osób, które zamierzają stosować olej wewnętrznie. Kolejną cechą dobrego oleju kokosowego jest delikatny zapach kokosa po otwarciu słoiczka, brak tego zapachu może oznaczać, że olej był oczyszczony.  

    Ostatni jedna z naszych pacjentek zakupiła duży litrowy słój oleju kokosowego, podpytałam ją na co zamierza go stosować? Powiedziała, że przez lata męczyła się z nadżerkami przewodu pokarmowego, nawracającą zgagą i refleksem a dzięki „ssaniu oleju „ kokosowego jej przewód pokarmowy podgoił się i dolegliwości minęły. Właściwości regenerujące tego produktu są bardzo duże.

    Zapraszam do obejrzenia naszego filmu prezentujące właściwości oleju kokosowego.

     
                                                   

niedziela, 28 grudnia 2014

Odchudzasz się? Na napady głodu polecam ...

Jeden z najbezpieczniejszych surowców stosowanych podczas odchudzania to babka płesznik  lub babka jajowata. Jeżeli dopada mnie nagłe uczucie głodu, ssania w żołądku to zawsze mogę sięgnąć po jedną z tych roślin a dokładnie po ich nasion albo łupiny.  Oba te surowce zawierają dużą ilość błonnika oraz związków śluzowych dzięki czemu pęcznieją w żołądku oraz przyczyniają się do regulacji procesu wypróżniania. Na rynku istniej kilka różnych produktów, godne polecenia:

  • Czyste nasiona babki płesznik lub łupina babki jajowatej. Dodam tylko, że łupina jest silniejszym surowcem. Nie oznacza to oczywiście silnego działania przeczyszczającego, waga 200g, cena ok 16 zł.
  • Ispagul – w jego skład wchodzą: zarówno nasiona jak i łupina babki jajowatej, waga produktu to 200g, koszt ok 16 zł. 
  • Colon C –składa się z łupiny nasion babki płesznik i kultur bakterii, dobry preparat ale posiada jedną wadę jest dość drogi, cena za 200g ok 33 zł. 

 

 

 Jak stosować opisywane surowce?


1 łyżeczkę zalewamy szklanką przegotowanej letniej wody, mieszamy i wypijamy. Dotyczy to zarówno nasion jak i łupiny. Bardzo istotne jest to, aby po zażyciu surowca wypić jeszcze jedną szklankę wody. Spotkałam się nie jednokrotnie z opinią, iż to nic nie pomaga, ale osoby, które tak twierdziły często zapominały o przyjmowaniu dużej ilości płynów. Jeżeli zdarzy się tak, że przy kuracji odchudzającej będziemy odczuwać głód to można zawszę wspomóc się szklaneczką tak przygotowanego „koktajlu”. Nie jest on może najsmaczniejszy, ale jest za to sycący.

Sama stosowałam czystą łupinę babki jajowatej i rzeczywiście była bardzo pomocna, pita ok 30 minut przed posiłkiem sprawia że zjadam mniej. Jest jeszcze jedna zaleta opisywanego wyżej surowaca - stosowany regularnie obniża cholestero.

czwartek, 23 października 2014

Zaparcia u dwulatka – jak sobie z tym poradzić?



Dziś opiszę jak w ostatnim czasie poradziliśmy sobie z zaparciami u naszej dwuletniej córeczki. Mała jest bardzo energicznym dzieckiem, zawsze uśmiechnięta, zawsze gotowa do zabawy i jak do tej pory problemy z brzuszkiem były rzadkością.
Problem zaczął się po urodzinach braciszka, zapewne za dużo słodyczy, każdy z gości przynosił dla dzieci słodycze, w tym czekoladowe a one jak wiadomo mają silne działanie zapierające. Po 3 dniach od imprezy Gabi zrobiła małą twardą kopkę, bolała ją przy tym pupa i to już wywołało w niej niechęć do „załatwioania” się. Po kolejnych 3 dniach nie robienia na nocnik zaczęłam się poważnie martwić, Mała dostała czopek co zblokowało ją psychicznie i od tego momentu bała się zarówno robienia kopy jak i czopka, który urósł w naszym domy do rangi „najgorszego zła”. Mimo to jeszcze 3 razy mała dostała czopka, po aplikacji wychodził tylko mały twardy fragment kopy i tyle, reszta zostawała w jelitach. Kał był bardzo twardy i miał wyjątkowo nieprzyjemny zapach, Mała straciła też apetyt. Zaczęłam podawać jej Lactulosum (syrop), chociaż wiem, że jest to preparat uzależniający jelita, ale nie mogłam patrzeć jak Gabi się męczy. Niestety to nie pomagało. Kryzys nastąpił w momencie, gdy córka nie zrobiła „kopki” od 5 dni, brzuch bardzo ją bolał, płakała wtulona, żeby nie dawać jej czopka…Pojechaliśmy z nią do szpitala, tam zrobiono jej podstawowe badania i oczywiście lewatywę…

Natura przyszła z pomocą…

Wpadłam na pomysł, aby zacząć jej podawać na czczo 50 ml soku z aloesu z miąższem (zdjęcie nr 1), od dawna wiadomo, że aloes poprawia perystaltykę jelit. Do herbatki przestudzonej dosypywałam jej prebiotyki w saszetkach (zdjęcie nr 2). Wspierają one odbudowę naturalnej flory bakteryjnej, która zamieszkuje nasze jelita. Trzecim elementem sukcesu była łupina babki jajowatej, którą dodawałam do jogurtu (zdjęcie nr 3). Mała zjadał ok 1 czubatej łyżeczki babki. Tu bardzo ważne jest aby dziecko bardzo dużo piło, płyny sprawiają, iż babka pęczniej w jelitach i wydobywa się z niej śluz. Oba te czynniki wpływają na poprawę perystaltyki jelit. 


Problem został rozwiązany, mała zaczęła regularnie się wypróżniać. Teraz co 2-3 dni podają jej sok z aloesu i oczywiście dbamy o jej dietę. W pewnym momencie myślałam, że ta sprawa jest nie do pokonania… udało się jednak. Zapraszam do zadawania pytań, na wszystkie chętnie odpowiem. 

Irmina Niedźwiecka

wtorek, 7 października 2014

Na co działa sproszkowany liść papai?



    Papaja czyli melonowiec właściwy, Carica papaya  to roślina pochodząca z Ameryki Środkowej. Uprawiana jest w strefie klimatu subtropikalnego i tropikalnego. Najwięcej papai uprawia się w Stanach Zjednoczonych i Meksyku.


       Papaja jest kolejną rośliną mającą właściwości antynowotworowe. Naukowcy opisali wpływ ekstraktu z liści papai  na linie komórek nowotworowych w hodowlach in vitro. Badano komórki: chłoniaka, przewlekłej białaczki, raka szyjki macicy, raka komórek wątroby, gruczolakoraka płuc, nabłonkowatokomórkowego raka trzustki, gruczolakoraka sutka. Sprawdzano oddziaływanie wyciągów z liści papai o różnych stężeniach. Efekty ich działania oceniano po upływie doby. Okazało się, że po tym czasie  papaja spowalniała wzrost komórek nowotworowych we wszystkich hodowlach. Działo się tak  prawdopodobnie dzięki właściwościom apoptotycznym ekstraktu z liści papai. Co bardzo ważne, ekstrakt z papai nie miał żadnego wpływu toksycznego na zdrowe komórki.
    Okazało się również że ekstrakt z liści wzmagał syntezę cytokin typu Th1, substancji które regulują pracę układu odpornościowego. Może mieć to wpływ na choroby związane z układem immunologicznym tj.: zapalenia ,choroby autoimmunologiczne czy niektóre nowotwory.
Wyniki z badań in vitro muszą jeszcze  zostać potwierdzone w warunkach  in vivo czyli u zwierząt i ludzi.
    Liście papai zawierają: papainę, chymopapainę, cystatynę, tokoferol, kwas askorbinowy, flawonoidy, glikozydy cyjanogenne i glukozynolany.
Papaina to enzym proteolityczny czyli rozkładający białka. Jego aktywność jest najwyższa w pH od 4 do 7 dlatego działa on w całym przewodzie pokarmowym. 


   Dzięki obecności papainy i innych substancji liście papai  mają ciekawe właściwości:

  •   regulują trawienie i działają przeczyszczająco łagodząc wzdęcia, biegunki, ból oraz zgagę

  •  wpływają na receptory adrenergiczne mięśni gładkich jelita, redukując skurcze, łagodząc i relaksując jelita

  •   szczególnie kojąco wpływają na Zespół Jelita Drażliwego

  •  poprawiają właściwości immunologiczne i przeciwdziałają procesom starzenia dzięki obecności przeciwutleniaczy


  • rozkladają białka strukturalne pasożytów obecnych w przewodzie pokarmowym, a także strukturę białkową bakterii i grzybów

  •  mogą być wykorzystywane do leczenia łuszczycy, półpaśca, a także powierzchownie w leczeniu ran i owrzodzeń

  • mogą rozpuszczać niechciane narośla skórne, odciski i brodawki


Literatura:
1. Noriko Otsuki, Nam H. Dang, Emi Kumagai, Akira Kondo, Satoshi Iwata, Chikao Morimoto Aqueous extract of Carica papaya leaves exhibits anti-tumor activity and
immunomodulatory effects Journal of Ethnopharmacology 127 (2010) 760–767
2. Justyna Piechocka Papaja – „owoc aniołów” http://vitalia.pl/artykul518_.html
3.Anna Błońska  Antynowotworowa herbatka z papai